img_4094-1.jpg

Wolność…

Z ogromnym niedosytem pożegnaliśmy francuskie wybrzeże i pojechaliśmy w góry…

Grand Canyon Du Verdon to miejsce zapierające dech w piersiach…

Miejsce w którym czuć potegę gór…

Cudowny dar natury, który pozostaje w pamięci na zawsze!



Drogi i tunele wykute w skałach…

A po drodze malownicze miasteczka i lawendowe okiennice ?

Po rwącej rzece Verdon pływają kajakarze. My mieliśmy już za mało czasu na pływanie, ale w przyszłym roku zafundujemy sobie taką wycieczkę.



Zachód słońca nad jeziorem Lac de Sainte-Croix. To tutaj wpływa rzeka Verdon. W dzień kolor wody jest niesamowity…



My dotarliśmy wieczorem, ale udało nam się pomoczyć nogi…



Po długiej podróży przez góry, jezioro było przyjemnie orzeźwiające…



Sklepów brak, ale przez całą podróż towarzyszyły nam moje ukochane francuskie marmolady. W większych miejscowościach kupowaliśmy croissanty lub bagietki i robiliśmy sobie pikniki.

Koło naszego kamingu spotkałam przyjaciół…

Rano ruszyliśmy do ostatniego miejsca podczas tej podróży…

Udostępnij:

Dodaj komentarz