img_7511.jpg

Toskania…


Po 1500 kilometrach i 1500 pytaniach o to kiedy dojedziemy, dotarliśmy do Toskanii!

Naszą bazą wypadową jest miejscowość Figline Valdarno i stąd podróżujemy w rożne zakątki Włoch…

 


Pogoda jest piękna, no może poza jednym popołudniem w Sienie. 


Wizyta w Sienie okazała się być wycieczką na lody, ponieważ deszcz lał przez kilka godzin i po 10 minutach zwiedzania w takich warunkach, postanowiliśmy pójść do lodziarni. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo jak wiadomo włoskie lody są najlepsze, dlatego korzystamy z okazji, żeby zjeść ich jak najwięcej ?


Z każdym dniem kochamy Włochy coraz mocniej…


Odkrywamy urokliwe zakątki i myślę, że za jakiś czas będziemy chcieli tu pomieszkać…

 


Bibi jest najlepszym towarzyszem spacerów i wycieczek…


Niestety zasięg nie jest mocną stroną tego regionu, w związku z tym relacje będę zdawać z opóźnieniem…


W następnym poście zabiorę Was nad morze… a potem będzie jeszcze Rzym, Mediolan i inne urocze miasta i miasteczka ?

Udostępnij:

Dodaj komentarz