img_7947-1.jpg

Livorno…

Kolejnym miejscem, które postanowiliśmy zobaczyć było Livorno- malownicze toskańskie miasteczko na wybrzeżu.

Przypadkowy wybór miasteczka…

Przypadkowy wybór plaży…

Przypadkowy wybór restauracji…

Nasze cele zazwyczaj bywają przypadkowe…

Nie planujemy nic na zapas… 

Podejmujemy decyzję o wyjeździe i ruszamy, a po drodze wszystko się układa w kolejną piękną, rodzinną przygodę…

Czasem się gubimy…

Czasem śmiejemy…

Czasem się wkurzamy, ale zawsze jest wyjątkowo…

W dniu wyjazdu do Livorno w naszej miejscowości akurat padało. Chciałyśmy uciec przed chmurami, prosto na wyludnioną i słoneczną plażę.

Byliśmy zupełnie sami, bez zgiełku i krzyku, mogliśmy się delektować szumem morza i podglądać bawiące się dzieci.

Kiedy obserwuję swoje dzieci to upewniam się, że podczas podróży nic poza nimi samymi nie jest im potrzebne do szczęścia. Ich wyobraźnia jest tak bogata, że zabawy same się wymyślają w ich głowach- muszle, kije, kamyczki i oszlifowane szkiełka to najlepsze zabawki.

Przez cały dzień uśmiech nie schodzi im z twarzy, mogą robić co chcą i bardzo się cieszą tą wolnością...

Mama i tata są zawsze pod ręką, więc co jakiś czas można się przytulić…

A Bibi zamiast chować się w cieniu, zuchwale wygrzewa się na słońcu, zajmując nasze leżaki…

Nuda ❤️

Skaliste wybrzeża okolic Livorno nie są najbezpieczniejsze do kąpieli szczególnie  dla dzieci, ale zapewniają przepiękne widoki.

Spódniczka, bluzka i kostiumy kąpielowe SMYK

Do zobaczenia w Rzymie…

Udostępnij:

1 komentarz

Dodaj komentarz