img_3868.jpg

Pocztówki z Lazurowego Wybrzeża…

Po 9 dniach podróży, skończyło się włoskie wybrzeże i wjechaliśmy do Francji.  

Przejechaliśmy przez Menton i Monako…

Aż do najsmutniejszej Nicei…
Przejeżdżaliśmy obok miejsca tragedii i łzy sam cisnęły się do oczu. Mnóstwo ludzi przyszło upamiętnić ofiary tragedii. Jechaliśmy te dwa strasznie długie i smutne kilometry, mijając po drodze pomniki z kwiatów, zrobione w miejscach w których zginęli ludzie. 

Z Nicei pojechaliśmy do Antibes, wykąpać się i trochę ochłonąć…

Morze było cudownie orzeźwiające, a na plaży mnóstwo pięknych kamieni…

Kochamy porty, dlatego w każdym miasteczku zatrzymujemy się i oglądamy łodzie. W Antibes obok portu jest diabelski młyn i mnóstwo pysznych restauracji…

Małe głodne rączki…

Najedzeni wyruszyliśmy w dalszą drogę… 

Cannes to imponujące miasto, pełne pięknych hoteli, łodzi i sklepów, chociaż dla mnie za dużo w nim przepychu i lepiej czuję się w cichszych zakątkach Lazurowego Wybrzeża.


Pózniej było już spokojniej, co jakiś czas zatrzymywaliśmy się pooglądać cudowne widoki…

Na naszą bazę noclegową wybraliśmy  kamping w miasteczku Saint Raphael.

Załapaliśmy się na zachód słońca…


I na zakupy na lokalnym bazarze z prowansalskimi produktami…

Takie pocztówki, aż chce się wysyłać…


Jeszcze nie wiemy, gdzie dojedziemy jutro, ale najważniejsze, że będziemy razem!



Udostępnij:

4 komentarze

  1. Szczere 🙂 prawda, fajnie być razem i nie myśleć o niczym..

  2. Wymarzone wakacje <3

Dodaj komentarz