img_3906

Zimowo- konkursowo…

Uwielbiam spędzać sylwestra na kanapie w gronie najbliższych ☺️ 

Teraz dodatkowo choroba spowodowała, że cały dzień spędziłam w piżamie u mamy w domu!

Wczoraj wróciliśmy do domu, żeby jeszcze trochę posiedzieć przy naszej choince! 

A żeby Wam przedłużyć Święta mamy dla Was konkurs z fajnymi nagrodami! 

Razem z portalem http://naturalniedladzieci.com stwierdziliśmy, że skoro wszyscy teraz chorują to nasze nagrody mogą Wam się bardzo przydać!

1. Nagroda pierwsza- elektryczny koc Lanaform!

www.intecmedical.pl



2. Nagroda druga- elektryczny termometr Intec!

3. Nawilżacz do powietrza- pociąg trainy firmy Lanaform!  

Stojak na chusteczki zrobiony przez Kasię ?



Wszystkie te gadżety dzielnie pomagają nam znosić chorobę! 

Zadanie konkursowe polega na tym, aby w komentarzach lub w mailu kamila_szczawinska@o2.pl, opisać jakie są Wasze ulubione, naturalne sposoby, na pozbycie się choroby! 

Wyniki konkursu już w przyszły wtorek!



W domu świątecznie, ale już nie mogę patrzeć na pierogi, kapustę i inne ciężkostrawne potrawy!

  

Dziś postawiliśmy na kuchnie włoską- oliwki, oliwę, tuńczyka, sery, orzeszki i chrupiące bagietki…



Powodzenia w konkursie!

Udostępnij:

19 komentarzy

  1. Naturalne sposoby na pozbycie się choroby 🙂 :
    – mleko z siemieniem lnianym i czosnkiem
    – syrop z czosnku, miodu i cytryny
    – kawa z imbirem i dodatkiem wódki orzechowej lub adwokatu
    – herbata z winem
    – herbata z sokiem malinowym i cytryną
    – gorąca woda z miodem i cytryną

    Pozdrawiamy gorąco – ja i mój chłopak 🙂 🙂 🙂

  2. Oj,przydałyby się nagrody w tym sezonie przedszkolno-szkolnym.
    Jestem mamą dwóch chłopców -3 latka i 9 latka a więc doświadczenie w leczeniu chorób zdązyłam juz zdobyć.
    Stawiam na naturę,unikam antybiotyków jak ognia (oczywiście kieruję się zdrowym rozsądkiem) i staram się leczenie oprzeć na naturalnych,bezpiecznych sposobach.
    Wiadomo że trzeba zacząć od hartowania czyli duuuużo ruchu na świeżym powietrzu nie zależnie od warunków atmosferycznych,zdrowa dieta a więc kasze,warzywa,owoce.Niestety jeżeli już zawita do nas nieproszony wirus to myślę że najważniejszym zalecenie będzie 3xM czyli moc pocałunków,moc czułości i moc miłości .Do tego jeżeli teżnia jest czynna ( a czynna jest do listopada) to staramy się jak najwięcej zaliczyć wizyt w tężni w Konstancinie Jeziornej,u nas się to wielokrotnie sprawdziło.Moim niezawodnym sposobem to kąpiele z dodatkiem płynu do kąpieli Bąbel lub z Termalną Solanką.W okresie zimowym ratunkiem sa inhalacje z solą fizjologiczną lub Rabczańską Solanką.Do diety wprowadzam wiekszą ilość kaszy jaglanej,czosnku,cebuli.Staramy się wyciskać jak najwiecej soków z marchewki i buraków,do tego jabłko i cytrynę dodaję.
    Moje niezawodne syropy to syrop z cebuli ( kroję cebulę i dodaję miód),nalewka czosnkowa ( 1 głowka czosnku -tyle że nie made in china,1 wycisnieta cytryna plus około 1 łyżka eko miodu -zalewam ciepłą szklanką wody,czekam kilka godzin i gotowe),syrop z buraka ( przekrojony burak z wydążoną dziurka do której sypie trzcinowy cukier wstawiam do lekko rozgrzanego piekarnika i czekam aż puści sok).Życzę zdrowia dla całej rodziny i gorąco pozdrawiam.

  3. U nas z chorobami zawsze walkę zaczynamy od przytulasów całej rodzinny 😉 Zarażamy się i uodporniamy zarazem. Nie ma lepszego lekarstwa niż miłość. 🙂 Fajnie czasem pochorować całą rodziną. Możemy trochę zwolnić tempo i cieszyć się sobą. A co do sposobów to mimo wszystko bardziej wolimy zapobiegać niż leczyć. Dlatego Chichotka codziennie wypija dawkę tranu. I jej odporność ostatnio znacząco się poprawiła. 🙂 Buziaki dla Ciebie i całej Twojej rodzinki!

  4. Kiedy czuję, że zbiera mnie choroba, zaczyna boleć mnie głowa a całe moje ciało przeszywają dreszcze to wiem, że muszę działać naprawdę szybko. Moim sprawdzonym sposobem jest gorące, takie naprawdę rozgrzewające mleko najlepiej prosto od krowy z dużą ilością czosnku, masła i wielką łyżką miodu, które należy koniecznie wypić leżąc w łóżku pod grubą kołdrą ! ( inaczej nie zadziała 😉 Kolejnym naturalnym trikiem jest sen, długi i nieprzerwany, który sprawia, że nabieram sił a moje ciało jakoś chętniej walczy z chorobą. Jeśli mamy czas to zalecam całodzienne leżenie w łóżku i popijanie w ilościach hurtowych gorącej herbatki z sokiem malinowym na przemian z naparem w suszonych liści lipy ( pomaga nam porządnie się wypocić ) Jeśli dodatkowo męczy mnie kaszel, zawsze robię mój ulubiony syrop z cebuli (pokrojoną cebulę zasypujemy na noc kilkoma łyżeczkami cukru).
    A jeżeli nie lubimy zapachu cebuli czy czosnku to polecić mogę nalewkę z sosny, która ma prawdziwą moc leczenia przeziębienia. Kolejny naturalny sposób na chorobę to miłość i troska; bliscy, którzy się nami zaopiekują, zrobią rozgrzewający rosołek i ze spokojem będą znosić nasze marudzenie, które podczas choroby zawsze jakoś tak się nasila 🙂
    Pozdrawiam !

  5. Kamilo, u nas najlepszym sposobem na walkę z przeziębieniem i chorobą jest Maminy syrop z cebuli, który okazuje się smakuje mojemu Bąblowi! Poza tym zawsze robimy syrop z sosny, który również świetnie sprawdza się a kaszel 🙂 poza tym nieodłącznym elementem jest herbata z cytryną i miodem z domowej pasieki oraz delikatny dodatek w postaci imbiru! 🙂 nacieramy się również na plecach smalcem i oklepujemy delikatnie 🙂 z liści mięty świeżo parzonych robimy inhalacje 🙂 mleko z miodem też się zdarza! Do tego koktajle witaminowe np z banana, kiwi, szpinaku i cytryny żeby dostarczyć dużo witaminy C! Same domowe i świetne sposoby na chorobę 🙂 a ile przy tym zabawy!!!!

    Pozdrawiamy ciepło! 🙂

  6. Kiedy tylko poczuje, że łapie mnie przeziębienie wypijam kieliszek nalewki z leśnych malin-robioną co roku przez moją mamę. Wieczorem jem chleb z czosnkiem a rano wypijam robiony przeze mnie zakwas buraczany (moje odkrycie roku!) który skutecznie podnosi odporność organizmu.

  7. Moje niezawodne sposoby to:
    – profilaktycznie już pod koniec sierpnia tzw. zupa mocy według Tradycyjnej Medycyny Chińskiej (wywar wegetariański) pity przez tydzien lud dwa na noc,
    – profilaktycznie – unikanie już na początku września wszelkich owoców egzotycznych – wyziębiają organizm, zawsze ciepłe rozgrzewające śniadania (kasza jaglana, płatki owsiane, żytnie, orkiszowe), pyłek pszczeli, regularne posiłki, dużo ruchu, wczesne chodzenie spać, czyli do 22.00, wstawanie o 6.oo – poranna gimnastyka, medytacja, unikanie nabiału – wprowadza śluz do górnych dróg oddechowych,
    – jak już choróbsko dopadnie (co przy przesrzeganiu zadas medycyny chińskiej się raczej nie zdarza:)) to: sok z aceroli, dużo imbiru (w herbacie, woda przegotowana z samym imirem), herbata z lipy, nagietka, z malinami zawekowanymi jeszcze latem :), wdychanie naparu z lipy, tzw. metoda „ssania oleju słonecznikowego lub kokosowego” – płukanie nim gardła i jamy ustnej (brzmi bardzo dziwnie, ale działa rewelacyjnie, polecam przeczytać w internecie)

    To tyle pomysłów, które przychodzą mi na chwilę obecną :).

    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!

  8. U nas zawsze sprawdza się duża dawka witaminy C, najlepiej naturalnej oczywiście. Sok z cytryny zmieszany z łyżką miodu i łyżeczką soku z czarnego bzu. Moje starsze dziecko nazywa to „lemoniadą” i bardzo chętnie pije taką miksturę:) A w czasie kiedy panują choróbska jest to też dobry sposób na odporność, najlepiej wtedy miód rozpuścić w wodzie wieczorem i wypić drugiego dnia. Od września kiedy starszy syn poszedł do przedszkola przynosi nam wiele chorób i niestety zaraża też młodszego rocznego synka. Znajoma lekarka poleciła nam zakup inhalatora. Jest to duży wydatek ale muszę przyznać, że inhalacje z samej soli fizjologicznej przy zatkanym małym nosku i kaszlu naprawdę dają dzieciom ogromną ulgę. Poza tym zawsze jeśli dzieci nie mają gorączki a tylko kaszel i katar wychodzimy na spacer i często wietrzymy mieszkanie. Polecam też własnej roboty sok z malin, dzieci chętnie go piją i doskonale rozgrzewa z ciepłą herbatką. Przypomniało mi się kiedy miałam anginę w 6 miesiącu ciąży i tak bardzo bałam się zażyć jakiekolwiek leki. Pomogła mi wtedy duża dawka witaminy C i duuuużo odpoczynku pod ciepłym kocem. Okropny ból gardła zwalczyłam wtedy płukaniem go woda z solą i dużą ilością płynów. Na szczęście obyło się wtedy bez antybiotyku, chociaż wszyscy w domu mieli anginę. Pozdrawiam gorąco i życzę zdrowia;)

  9. Zaczynam dzialać jak tylko choć trochę poczuję, że coś jest nie tak. Odpowiednio nawadniam swój oragnizm, piję dużo herbatek ziołowych. Moja babcia robi mi też napar z lipy i mięty (♥!), które sama zasusza latem. Piję też ciepłe mleko, jem dużo jogurtów naturalnych, kefirów, maślanek. Staram się jeść raczej płynne rzeczy i wykonywać lekkie ćwiczenia, aby organizm mógł skupić się na walce z chorobą. Biorę tez ziołowe kąpiele,dzięki którym mogę swobodnie oddychać. Jem dużo zup warzywnych i z dyni, a także chleb z czosnkiem (niezawodny) i chleb z pomidorem, cebulą, pieprzem. Śpię i chodzę codziennie w długich, ciepłych skarpetkach i kominie. Jem pomarańcze, mandarynki. Spędzam czas w łóżku, aby się wygrzać, wypocić. Wietrzę też codziennie chwilę pokój, aby napłynęło czyste świeże powietrze. Co dwa dni zmieniam pościel. Choroba mija tak szybko, jak się pojawiła.

  10. Kiedy łapie mnie przeziębienie biorę gorąca relaksującą kąpiel i zmykam do łóżka lub pod koc na kanapę . Kiedy głowa pęka, a nos mam zatkany, pije sok z czarnego bzu robiony przez moja mamę. Ponadto dużo pije wody z miodem i cytryna. Super sa inhalacje, często pomagają w walce z udrażnianiem zatok.Nie lubię faszerować sie lekami i zostawiam je kiedy juz nic nie pomaga. A zeby zapobiec przeziębieniu łykam tran i codziennie spędzam czas na świeżym powietrzu. Ruch to szczęście! Wracajcie do zdrówka, buziaki !!!

  11. Dużo zdrowia życzę!
    Ja zawsze byłam chorowitkiem, ale zażywanie antybiotyków każdej zimy spowodowało znaczny ubytek na zdrowiu układu pokarmowego. Więc tej zimy zamieniłam medykamenty na gorące mleko z czosnkiem i łyżką miodu. Po wypiciu grube skarpetki na stópki i do spania. To był pierwszy zdrowy roczek 🙂 bez grama chemii, polecam :*

  12. Rozgrzewające śniadanie z kaszą jaglaną + kawa gotowana z imbirem , od rana bombarduję się gorącymi daniami, pełnymi korzennych przypraw, żeby się rozgrzać. Kasza jaglana usuwa wilgoć z organizmu, więc warto ją jeść podczas przeziębienia i nie tylko.
    Zupa z czosnkiem, imbirem oraz pieprzem cayenne , miałam dyniową, więc nafaszerowałam ją przyprawami i zjadałam na obiad i kolację. Wiadomo, czosnek jest naturalnym antybiotykiem, imbir działa przeciwzapalnie, a pieprz cayenne rozgrzewa. Czosnek dodajemy po podgrzaniu zupy, bo traci swoje właściwości antybakteryjne podczas gotowania.
    Woda z cytryną, miodem i imbirem , między posiłkami piłam ten napój na ciepło (nie na gorąco, bo miód traci swoje właściwości w temperaturze powyżej 40stopni).
    Wygrzewanie się pod kołdrą ,niestety musiałam chodzić do pracy, ale kiedy wracałam, brałam kąpiel i rozgrzana w skarpetkach i ciepłej piżamie wskakiwałam pod kołdrę.
    Lekkie ćwiczenia – kiedy jestem przeziębiona, nie rezygnuję z ćwiczeń. Chodzę na siłownię, gdzie wykonuję lekkie ćwiczenia, a w domu jeżdżę na rowerku stacjonarnym (podczas takiej jazdy mój nos odtyka się na chwilę i czuję wielką ulgę) i wiem, że to naprawdę mi pomaga. Oczywiście, jeśli jesteśmy mocno przeziębieni, lub mamy gorączkę, ćwiczenia nie są wskazane.
    To moje sprawdzone sposoby i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Już kilka lat nie byłam u lekarza i nie musiałam brać antybiotyków (odpukać).

  13. Moje naturalne i sprawdzone sposoby na pozbycie się choroby to:
    -Picie herbatki imbirowej (Kawałego świeżego imbiru kroję w plasterki,zalewam wrzącą wodą i przykrywam na parę minut.Kiedy troszkę przestygnie dodaję łyżkę miodu.Przelewam do ulubionej filiżanki i piję kilka razy w ciągu dnia).
    -Na wieczór przed snem przygotowuje „złote mleko”:
    Najpierw robiè pastę z 1/2 szklanki wody,1/4 szklanki kurkumy w proszku i 1/2 łyżeczki czarnego zmielonego pieprzu( Wszystkie składniki mieszam w rondelku i doprowadzam do wrzenia.Gotuje jeszcze przez 8 minut.Schłodzoną pastę przechowuje w szklanym słoiczku w lodówce).”Złote mleko” przygotowuje z 1 szklanki ulubionego mleka roślinnego,1 łyżeczki pasty z kurkumy,1 łyżeczki oleju kokosowego i szczypty cynamonu(Wlewam mleko do rondelka,dodajè pastè z kurkumy i przez chwilę podgrzewam.Potem dodaje olej kokosowy i cynamon).
    Imbir i kurkuma mają właściwości przeciwzapalne(kurkuma dodatkowa wysusza organizm ze śluzu,dlatego polecam ją osobą z chorymi zatokami).Olej kokosowy stsowany regularnie zwiększa naszą odporność.Poza tym ma właściwości przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe.
    Zapobiegawczo piję codziennie herbatkę imbirową i przed snem „złote mleko”.Gdy już dopadnie mnie choroba to oba specyfiki pijè kilka razy dziennie.Nie dość,że naturalne to jeszcze pyszne:)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrówka!

  14. Moje naturalne sposoby na szybkie wyzdrowienie to: klasyk, czyli herbata z miodem, cytryną i imbirem oraz świeżo wyciskany sok z różnych cytrusów. Kolejnym trikiem jest płynne „złoto”, czyli rosół z lanymi kluskami, kocham, wymięka przy nim najlepszy lek. Warto zaopatrzyć się też w „Amol” rozgrzewa i pomaga w oddychaniu. Własny syrop z cebuli i czosnku z dużą ilością miodu. Kolejny sposób na przeziębienia i ciężkie choroby to smalec z gęsi, jak ręką odjął. Ostatni naturalny i dość egzotycznym sposobem na choroby to stary babciny sposób, czyli stawianie baniek to już tylko w ekstremalnych przypadkach. Pozdrawiam 🙂

  15. Na przeziebienie od lat wielu syrop z cebuli z miodem tylko wcześniej ta cebulkę poddusic chwilkę łyżka miodu do odstania i pychotka syrop jak znalazł. Na xapchany nos najlepszy u nad jest na noc włączony nawilżacz. Najlepiej nie chorować wiec polecam czosnek i co drugi dzień łyżkę tranu. Jak dobrze pamiętam na angine wyleczylam dopiero antybiotykiem bo to złośliwe dziadostwo. Samych pięknych chwil na nowy rok! ☺

  16. Moje sposoby przekazywane z pokolenia na pokolenie
    1. Amol
    2. Rokitnik
    3. Herbata z lipy (sama suszę) z imbirem miodem i sokiem malin (własnego wyrobu)
    4. Koktajl z aronii – najwięcej naturalnej witaminy C
    5 Syrop: 2 łyżki miodu, 2 łyżki dobrej jakości octu winnego, 2 łyżki wody, szczypta imbiru i pieprzu cayenne. Piję tę miksturę 5 razy dziennie.
    6. Na bolące gardło do ssania listki szałwii
    Wszystkie składniki pochodzą z ogródka mojej Mamy, uprawiane bez chemii.
    No i oczywiście ciepły koc, dobra muzyka, film i lektura.
    Powrotu do zdrowia i wszystkiego co najpiękniejsze w 2016 r.
    Magda

  17. Niezawodny: syrop z cebuli którym daję moim dzieciom gdy kaszel nie odpuszcza, pyszny syrop malinowy domowej roboty (uwielbiają), mleko z masłem i miodem (z zakopiańskiej pasieki), herbatka lipowa na gorączkę(polecam),szałwia i rumianek na gardło(moi nie chcą pić), siemię lniane nawilża gardło. A najważniejsze dużo snu, ciepełka i spokoju(rzadko się zdarza przy dwóch bąkach?). Zdrówka życzę na cały Nowy Rok. Mama Agnieszka.

  18. Fajnie, że już jesteście zdrowi. Mam nadzieje, że Julek się nie zaraził. Naszym sposobem na infekcje jest syrop. Kroimy w kostkę cebulę, czosnek, ściera my imbir na tarce. Układamy warstwowo w słoiku na przemian z miodem lipowym. Odstawiamy w ciepłe miejsce na 12 godzin. Następnie przelewa my powstały syrop do buteleczki i dodajemy sok z cytryny. Pijemy 3 razy dziennie. No i oczywiście dużo czułości, miłości , przytulania i uśmiechu, pamiętając, że śmiech to zdrowie. Pozdrawiam

  19. Moje niedawno wypróbowane sposoby na przetrwanie dwóch chorób trwających równocześnie: kanapki z masłem, czosnkiem, pomidorem i ziołami, picie dużej ilości płynów w postaci herbat i ziół, kąpiele ziołowe, gorące okłady/ termofor, duża dawka snu a w międzyczasie czytanie blogów i książek.
    Życzę dużo zdrowia! 🙂

Dodaj komentarz