img_5048-1

Pod lupą…

  

Wczoraj miałam przerwę w pisaniu na blogu, ponieważ spędziłam bardzo miły wieczór w świetnym tanecznym towrzystwie:-) 

Poza tym cały weekend upłynął pod znakiem studiów i kolejnych cennych informacji na temat żywienia. 

 

Dziesiejsze wykłady dotyczyły żywienia dzieci. Po raz kolejny jestem w szoku, jak bardzo firmy żerują na naiwności mam, a także na ich chęci dania dziecku tego co najlepsze.

Przerażające jak silny wpływ mają reklamy i sponsorowane artykuły dotyczące rożnych grup produktów, dlatego czasem warto wziąć je pod lupę. 

Kiedy dziecko skończy kilka miesięcy, zaczyna się zalecanie kaszek owocowych. Kaszki te niestety nawet nie stały koło owoców,a słodki smak uzyskiwany jest za pomocą cukru i sztucznych aromatów. 

Zamiast gotowej mieszanki, warto zrobić kaszę jaglaną, owsianą lub mannę i zetrzeć do niej świeże owoce. 

Kolejny problem to słodkie deserki, serki i jogurty. Może i są bogate w wapń, ale nikt już nie wspomina ile w nich cukru i sztucznych aromatów. Alternatywą jest zwykły jogurt naturalny (bez cukru), zmiksowany ze świeżymi owocami. 

Dzieci powinny spożywać nabiał w postaci jogurtów naturalnych lub sera twarogowego- nie mylić z często bardzo solonym serkiem wiejskim. Wszelkie serki topione, smarowidła na kanapki, sery pleśniowe, zawierają bardzo dużo tłuszczu. W diecie dziecka ważny jest tłuszczu, szczególnie pochodzenia roślinnego. 

Dzieci mają duże niedobory witaminy D, dlatego należy pamietać o spożywaniu, m.in. ryb morskich dwa razy w tygodniu. 

W obecnych czasach dzieci spożywają bardzo mało owoców i warzyw. Mamy zastępują świeże owoce, sokami kupnymi. Poza cukrem, w sokach jest też nadmiar witamin, szczególnie A,wit. z gr. B,C. Ponadto jeśli sok jest zrobiony z koncentratu, do którego wcześniej dodano cukier, producent nie ma obowiązku informowania o zawartości cukru w soku, gdyż nie był on wykorzystany bezpośrednio przy ostatniej fazie produkcji soku. Cukier z soków wchłania się znacznie szybciej niż, ze świeżych owoców, dlatego dzieci tyją po nich szybciej. Zaleca się wyciskanie soków w domu lub kupowanie soków pasteryzowanych. Jeśli nie mamy dostępu do wyciskarki, najlepiej, aby dziecko piło wodę. 

Już po pierwszym roku życia, dziecko może jeść to co reszta rodziny. Pamiętajmy zanim dodamy dziecku sól lub cukier, że złe przyzwyczajenia zostają na całe życie. Dzieci nie mają stępionych kubków smakowych i to co dla nas wydaję się mdłe, dla dziecka jest przyprawione wystarczająco. 

Nasze czasy przyzwyczaiły nas do ciągłej dostępności żywności, co spowodowało kolejny problem- podjadania. Dzieci cały czas coś jedzą, a to chrupki, jogurcik, czekoladkę. Już samymi przekąskami, można zaspokoić dzienne zapotrzebowanie na energię. Mamy tzw. niejadków, często dają dziecku słodycze tylko po to, aby dziecko coś zjadło. Jest to duży błąd, ponieważ dzieci szybko się uczą i nie będą chciały jeść normalnych dań jeśli alternatywą są słodycze.

Najlepiej jeśli będziemy przestrzegać kilku zasad robiąc nasze zakupy! 

-żywność jak najmniej przetworzona 

-krótkie terminy przydatności 

-kupowanie sezonowych owoców i warzyw

-kupowanie produktów lokalnych lub krajowych, gdyż te importowane dojrzewają w kontenerach i wydłuża się okres ich spożycia, od momentu zerwania

Zdrowa dieta, plus sport spowoduje, że dzieci będą zdrowe i pełne energii…

 

  

Po rowerkach biegowych przyszedł czas na pedały i dziś po raz pierwszy spróbowaliśmy jazdy na normalnym rowerze…

  

 https://m.youtube.com/watch?v=MwpMEbgC7DA

<3

Udostępnij:

14 komentarzy

  1. Pilna z Ciebie studentka. Widzę ze wykład sie podobał. Mi rownież ?
    Dobranoc

  2. Super!!! Dziękuję za cenne informacje. Niby wszystko wiemy ale jak ktoś przypomni od czasu do czasu to wpłynie tylko pozytywnie na nasze i naszych dzieci zdrowie.
    Mam w domu takiego Maluszka, który już jest Pani wdzięczny za przypomnienie. Czekam na więcej 🙂

  3. Bardzo często rodzice podają ofiarami firm nastawionych jedynie na zysk. Reklama potrafi wmówić matce, że to jest najlepszy produkt dla dzieci, a często również wywołuje poczucie winy. Nie kupie, moje dziecko nie będzie miało wystarczająco dużo witamin. Teraz jest to na topie, więc muszę kupić to mojemu dziecku. Często rodzice bardziej ufają reklamie oraz farmaceutom, niż sobie. Zdrowia powinniśmy szukać bardziej w warzywniaku, niż w aptece. Zamiast podawać dzieciom preparaty witaminowe skomponujmy zdrowy jadłospis. I przede wszystkim bądźmy dla dziecka przykładem. Ono nie zje kurczaka gotowanego i brokuła, skoro mama z tatą je w tym czasie kotleta schabowego z bigosem.
    Ponadto jest jeszcze problem ilości suplementów, których rodzice serwują swoim dzieciom. Sztuczne witaminy i konserwanty, to główne składniki suplementów. Na na pierwszym miejscu w liście składników … syrop glukozowo-fruktozowy oraz cukier.
    Świetnie ujęty temat. Gratulacje dla mamy dwóch świetnych pociech. Pozdrawiam.

  4. Kamilka widzę, że pięknie ujęłaś cały konsensus wczorajszego wykładu. Niestety, mamy często nie zastanawiają się i nawet nie mają świadomości, że pyszny jogurcik z wit. D i wapniem nie jest wcale taki rewelacyjny. Nie mówiąc już o tym, że żeby pokryć zapotrzebowanie trzeba by było zjeść tego razy 3. A ile to wtedy będzie cukru? Jakby moja Natka powiedziała: tyle, że ho ho 🙂 Kamilka lubię czytać Twoje wpisy jak tylko wpadną mi w oko. Pozdrawiam ciepło! Do zobaczenia 🙂

  5. już od małego trzeba nauczać zdrowego odżywiania i zdrowego stylu życia, dużo aktywności fizycznej i w ogóle. ja nie mam dzieci ale mam siostrzeńca i siostrzenicę i ich już nauczam ,często jeździmy na rowery(w zimie jak śniegu nie było)teraz to będzie nasz codzienny nawyk!!!bo słońce i pięknie ,spacery piłka itd, a jak podrosną to koszykówka i siatkówka i inne sporty, bo Ja wysportowana i zakochana w sporcie to i siostrzeńcy też kochają już sport :)dużo spędzamy aktywnie czas i jak się nimi zajmuję to tylko im daję zdrowe produkty, zero cukru,zero przetworzonych rzeczy!!!

    trzeba dbać o Siebie i o tych najmłodszych a MY musimy zachęcać do zdrowego stylu życia,moja rodzinka już się zakochała w HEALTHY LIFE STYLE! piękne słowa!!!
    buziaki !miłego,słonecznego i AKTYWNEGO DNIA!!! 🙂

  6. Dziękuję za bardzo przydatny wpis 🙂 My mamy w domu infekcję i maluch gorączkuje. Ostatnia 3 dniówka była z pół roku temu, a teraz chyba zaraził się od Babci 🙁 W każdym razie wygrzebałam z Twojego bloga przepis m.in. na zupę marchewkową z imbirem 😉 Jutro będą cytruski i imbir 🙂 Pozdrawiam ???

  7. Tyle cennych informacji w pigułce! Nigdy nie zastanawiałam się nad tym co jest w produktach dla dzieci, ale jak Pani napisała – wszystko przez reklamy. Sądziłam, że skoro jest to skierowane dla dzieci, nikt tego nie kwestionuje to jest ok… Co prawda, czasem to drogo wychodzi, no ale zaoszczędza czas. Ten post uświadomił mi, że wcale tak nie jest za co dziękuję!
    A co do Pani sposobu na zdrowy i aktywny tryb życia to Pani dzieci są najlepszą wizytówką, a za kilka lat jak podrosną i zaczną samodzielnie o to wszystko dbać to nic tylko Pani pogratulować i pozazdrościć takich Skarbów 🙂

    1. Cieszę się, że informacje są przydatne! Ja sama mimo dużej świadomości, jestem często bardzo zaskoczona! Pozdraeiam 🙂

  8. stęskniliśmy się tu już za Tobą 😉 no proszę, jaka mądra mama i jakie kochane, energiczne i zdrowe dzieciaki 😉 Kalinka kolorowa, a Julek zdolniacha już na zwykłym rowerku pokonuje pierwsze metry 😉

    spokojnej nocy i jutro samych radości ! 😉

    1. Dziękuję!!! Mama rozsądna, bo w czasach reklamy można stracić rozum:-) Pozdrawiam!!!

  9. Genialny post !! 🙂 pozdrawiam ! 🙂 ♥ Dobranoc

Dodaj komentarz