img_0619-1

Rozbrykanie…

  

Odkąd pamiętam kocham konie. Sto razy oglądałam „Zaklinacza koni” zalewając się łzami. Pierwsze jazdy rozpoczęłam mając 14 lat i wkrótce potem konie zawładnęły moim życiem. Wszystko inne przestało być ważne, a ja kombinowałam jak znaleźć czas, żeby choć na chwilę wyskoczyć do stajni. Los uśmiechnął się do mnie i w mojej miejscowości, tuż za blokiem, w którym mieszkałam powstała stajnia. Budowa trwała kilka tygodni, a po jej zakończeniu boksy zaczęły zapełniać się końmi. Pamiętam dzień, w którym przyjechał transport z Nirvaną- to była miłość od pierwszego wejrzenia, która trwa do dziś. Zobaczyłam łaciaty zad wychodzący z przyczepy i już wiedziałam, że ją kocham. Bezimienna, kupiona od handlarza na hipoterapię, brązowo-biała klacz, dostała imię Nirvana, na cześć mojego ulubionego wówczas zespołu. Lata mijały, a Nirvana będąc ulubionym koniem wszystkich, zaczęła podupadać na zdrowiu. W końcu jej stan był na tyle kiepski, że postanowiono ją sprzedać. W dniu, w którym się o tym dowiedziałam mój świat się zawalił. Niestety, nie było nas stać na wykupienie jej od właściciela…

Kiedy już prawie się poddałam, zdażył się cud!

Dostałam propozycję współpracy z polską agencją modelek, a po trzech miesiącach wyjechałam do Mediolanu. Za pierwsze zarobione w modelingu pieniądze wykupiłam moją Nirvanę:-)

Po kilku latach dokupiliśmy Debiuta, żeby Nirvana nie była samotna. Nirvana została nawet mamą i urodziła źrebaczka Neona, który niestety po walce z cięzką chorobą zmarł.

  

Mój cudowny koński duet, jest z nami do dziś. Kalina i Julek pokochali konie, możemy godziny spędzać w stajni, a im nigdy się nie nudzi. Konie uczą moje dzieci empatii, odpowiedzialności i cierpliwości…

  

  

Były momenty kiedy nie miałam czasu, pieniędzy lub miejsca, w którym mogłabym jeździć… 

Ale zawsze kiedy sytuacja wracała do normy, ja wracałam do stajni… 

Stajnia jest dla mnie miejscem, w którym mogę się wyciszyć…
Mogę zapomnieć o wszystkich problemach…

Nikt mnie tu nie ocenia, nie mówi jak wyglądam…

Moje pierwsze konie Nirvana i Debiut ❤️

  

Dzieci od małego, bardzo dużo czasu spędzają w stajni, a regularne jazdy rozpoczęły około pół roku temu.

  

Mały Julek czyści Fantę 🙂 

  

Mali koniarze nie poddają się łatwo i kiedy inne dzieci marudzą, że im za zimno lub za gorąco, mała sekcja jeździecka zaczyna lub kończy właśnie trening. 

Kalinka 2 latka, Julek 3,5



Dzisiejszy trening z Asią…

   

Dla Kaliny wszystko musi być w konie 🙂

Piżamka Mother Care



Książki i gry…  
 

Stajnia Playmobil i koniki Schleich…


  

Ręcznie robione koniki stoją na honorowym miejscu w pokoju…


Radość po skończonym treningu- bezcenna…

  
  

Robi się coraz zimniej, a my dużo czasu jesteśmy na dworze, dlatego muszę zabezpieczać naszą skórę!

Testuję różne kremy na mróz i narazie to są moje ulubione:

 

Może znacie jeszcze coś dobrego???

Klimat w naszej stajni jest wyjątkowy, dzięki Jagodzie Olszewskiej i Wojtkowi Piaseckiemu! Są nie tylko wspaniałymi trenerami, ale też niesamowitymi, dobrymi ludźmi, którzy kochają konie ponad wszystko!

Uciekam spać, a w piątek znowu wracamy  na siodło 🙂

Las Vegas i ja ❤️

   

Miłego słuchania…

https://m.youtube.com/watch?v=ZE7ezziI1zA

Udostępnij:

6 komentarzy

  1. Na zimę polecam krem rokitnikowy z ziołoleku:)W zimę niezastąpiony;)
    Ten krem poleciła mi sama Ania Jagodzińska:)

  2. Kamila! Ty jesteś po prostu wspaniała! Pod każdym względem ! Jesteś cudowną mamą, piękną kobietą, ale przede wszystkim wspaniałym, ciepłym i wrażliwym człowiekiem!!!

  3. Kamila, jestes skarbnica inspiracji na wielu polach zyciowych 🙂 bardzo chetnie poczytalabym w Twoich postach o ksiazkach jakie czytasz (rowniez o psychologii a takze o zywieniu, jak i o powiesciach, ktore Cie pochlonely). Chetnie przeczytalabym jakas polecona przez Ciebie ksiazke 🙂 pozdrawiam cieplo!

    1. postaram się niedługo coś wrzucić 🙂 pozdrawiam i dziękuję za miłe Słowa!!!

  4. Kamilko, ja znowu nie na temat, ale co tam 😉 Chciałabym takie butki na zimę, jak masz Ty lub podobne. Zdradzisz co to za firma? Zapewne masz już sprawdzone i wiesz, czy są ciepłe i nieprzemakalne 🙂 Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz