img_4412.jpg

Naturalnie…


Kocham moją pracę i uwielbiam współpracować z polskimi markami modowymi. Polscy projektanci coraz częściej wyróżniają się na światowych rynkach i zawsze jestem z nich bardzo dumna!


Już za tydzień lecimy do Portugalii z nowym, pięknym projektem i będę Wam wszystko relacjonować na bieżąco. 


A tymczasem postanowiłam trochę napisać o niepokojącym zjawisku, które zalewa internet i ma ogromny wpływ na samoocenę. 


Z jednej strony ludzie deklarują, że uwielbiają naturalność i że to najbardziej cenią w urodzie, ale deklaracje te nijak mają się do rzeczywistości. 

Coraz więcej dziewczyn przestaje przypominać siebie, niebezpiecznie eksperymentując z wypełniaczami, makijażem permanentnym, sztucznymi dodatkami. Ostatnio kilkukrotnie nie poznałam moich koleżanek bez makijażu i to dało mi bardzo wiele do myślenia.  


Internet jest wspaniałym narzędziem, ale rownież bardzo niebezpiecznym. Za pomocą zdjęć, photoshopa, makijażu i filtrów możemy doskonale ukryć nasze mankamenty i wyglądać idealnie. 

Niestety każda kobieta po ściągnięciu takiej maski wygląda zupełnie innaczej. 

Publikując tylko takie zdjęcia powoduje, że osoby obserwujące taki profil, często próbują jej dorównać. Efekty zazwyczaj nie są zadowalające i osoba taka zaczyna oceniać siebie jako brzydką i nieatrakcyjną. Jej samoocena spada i zaczyna przekładać się na rożne aspekty życia- między innymi na relacje z ludźmi. 

Od lat wiadomo, że praca modelki polega głównie na pracy ciałem i niestety w tym przypadku wygląd zewnętrzny jest bardziej istotny od naszego wnętrza. 

Modelki są bardziej jak płótno, które musi oddać wizję malarza, dlatego w 90% nie mamy wpływu na to jak będziemy wyglądać na sesji. 

Pomijając profesjonalne zdjęcia modowe, staram się malować tak, aby po zmyciu makijażu każdy bez problemu mógł mnie rozpoznać. 


Minimalizm i wypielęgnowana skóra to mój ulubiony trend makijażowy i konsekwentnie staram się go przestrzegać. 

Zdjęcia, zrobione przez moich bliskich, czyli te które publikuję na profilach, nigdy nie są obrabiane, a ja staram się pokazać na nich mój prawdziwy wizerunek. 

Każdy z nas ma w sobie coś co chciałby zmienić i uważam, że zarówno medycyna estetyczna jak i makijażowe sztuczki są dla ludzi, tylko wszystko trzeba stosować z umiarem. 


Osoby „rozpoznawalne” bardzo często kształtują opinie na temat wyglądu, dlatego zanim zamieszczą „idealnie przerobione” zdjęcie, muszą mieć z tyłu głowy myśl, że może ktoś z drugiej strony, da się na to nabrać i może zrobić coś głupiego, aby chcieć się upodobnić.

Każda zmiana powinna wynikać tylko i wyłącznie z wewnętrznych potrzeb, a nie dlatego, że ktoś mówi nam, że mamy coś zrobić.


Mnie od wielu lat dostaje się za mój nos, że za prosty, że za długi. Korekta nosa zajmuje łącznie z gojeniem 2 tygodnie, pytanie tylko po co to robić. Lubię go i to właśnie te, a nie inne części mojej twarzy sprawiają, że ja to ja. 

Drastyczne zmiany powodują, że zatracamy swój indywidualny charakter i zaczynamy szukać innych mankamentów… 

Upodobaniamy się do innych, a przecież w życiu chodzi o to, aby być wyjątkowym a nie idealnym…


Udostępnij:

10 komentarzy

  1. Kazda z nas chcialaby byc sliczna, podziwiana, podobac sie, byc obsypywana komplementami! To jest calkiem normalne zjawisko! Jednak przez ostatnie lata media stworzyly cos co ja bym nazwala kompletnym absurdem tworzac ideal kobiety, ktory jak sama pisalas Kamila ma ogromny wplyw na samoocene/samopoczucie, i ktory wogole nie jest realny! Mam tu na mysli od gory do dolu wyretuszowane modelki na okladkach i swiatowe celebrytki po udanych ;o) operacjach plastycznych! Porownujac siebie do tych idealow z Photoshopu najczesciej wlasnie mlode bardzo wrazliwe dziewczyny/kobiety popadaja w kompleksy, a nie daj Boze jak ktos jeszcze skomentuje nasze „niedoskonalosci”! Swiat sie wali! Czuja sie niedowartosciwane, nieatrakcyjne, poprostu malo ladne!

    Zadna z nas nie urodzila sie perfekcyjna, tylko wlasnie jako ta jedna jedyna, niepowtarzalna, wyjatkowa, niesamowita, kazda na swoj sposob originalna! Biore tu pod uwage nie tylko wyglad zewnetrzny, ale tez nasze wnetrze/usposobienie. Smutne jest to, ze niektore z nas tego nie widza i pod wplywem innych decyduja sie czasami nawet na bardzo powazne i skomplikowane operacje plastyczne, ktore albo koncza sie bardzo tragicznie, lub rezultat jest poprostu katastroficzny!
    Nie jestem calkiem przeciwna medycynie estetycznej! Jezeli sa to jakies male niegrozace naszemu zyciu korrekty, ktore maja nam poprawic kwalitet zycia, i na ktore wylacznie decydujemy sie same nie pod wplywem presji innych, jestem za tym! (Sama jestem po superudanej operacji wzroku, na ktora sama sie zdecydowalam, i ktora wlasnie poprawila mi kwalitet zycia ;o))
    Ale masowe operowanie i robienie z siebie Frankensteina, jest poprostu chore! Dla mnie takie osoby nie maja szacunku do siebie samego! Najczesciej w takich przypadkch nie konczy sie to wszystko jedna operacja, tylko 10 kolejnymi.

    Kazda z nas ma w sobie cos ciekawego, wspanialego, cos co powinnysmi uwidocznic jezeli chodzi o wyglad zewnetrzny! Duzo mozna zrobic wlasnie jakas fajnie dobrana fryzurka, lekkim makijazem (oczywiscie nie maska – tez preferuje minimalizm na codzien i super zadbana cere ;o)), fajnym ciuszkiem dobranym do naszej figury i usmiechem na twarzy i uwierzeniem w siebie, ze jestem fajna kobietka i na zewnatrz i w srodku! Wlasnie ja to ja! Cytat Coco Chanel, ktory podala tu Dominika jest i zostanie swietym!

    Kobietki, wszyskie jestesmy niepowtarzalne, kazda na swoj sposob! ;o)

  2. Bardzo ciekawy artykuł. Nie rozumiem, dlaczego czepiają się twojego nosa. Według mnie jest ok i nie warto przejmować się tymi uwagami.

    1. Ja też tego nie rozumiem, ale po tylu latach nauczyłam się nie zwracać uwagi na dziwne komentarze. Zazwyczaj komentują ludzie, którzy sami siebie nie lubią :-0

  3. Bardzo podoba mi się Twoje rozsądne podejście do wyglądu. Zgadzam się z Tobą w 100%! Jestem filigranowa ale mam męskie rysy twarzy po tacie, co sprawia, że mój nos wydaje się duży, chociaż Ja uważam, że jest normalny. To on sprawia, że jestem podobna do taty. Każdy kto mnie zobaczy od razu wie, że jestem jego córką! Nie wyobrażam sobie żebym mogła mieć inny nos. Wiele razy słyszałam, że jestem za chuda, że się złamie, że mam wielki nos… Ale nie mam zamiaru się zmieniać. W kwestii makijażu jestem minimalistką. Chcę wyglądać naturalnie. Piękno to zdrowy organizm i „zadbana skóra”. Mój wujek nauczył mnie, że na takie zaczepki odpowiadam „jaką mnie Boże stworzyłeś, taką mnie masz”. Dziękuję Ci za ten wpis 😉

    1. Bardzo się cieszę, że wpis się spodobał!!! Pożyczam powiedzenie Twojego wujka 🙂

  4. Ta kanapa nie ma konca 😊 bardzo fajny wpis 😊

  5. To prawda. Cytując Coco Chanel”Piękno zaczyna się w momencie,gdy zdecydujesz się być sobą”
    Wg mnie: Każda z nas jest piękna i niepowtarzalna. Problem polega na odkryciu swoich zalet i pewności siebie. Bo tak naprawdę piękno wypływa z wnętrza, a uroda i pielęgnacja jest tylko jej oprawą.
    Cudownego wieczoru 😘😘😘

Dodaj komentarz