img_2514-3.jpg

Mam wszystko…



Są takie chwile w życiu, kiedy zatrzymujemy się i robimy sobie podsumowania…


Od kiedy na świecie pojawiły się dzieci, częściej zdarza mi się zatrzymywać…


Patrzę na moją rodzinę, na przyjaciół, na konie i myślę, sobie że mam wszystko…

Hiszpańska Szkoła Jazdy i wspaniała Blanka Satora


Kocham patrzeć jak moje dzieci zdrowo się rozwijają, podzielając moją pasję…


Cieszę się, kiedy brudni, rozczochrani i opaleni biegają po łąkach razem z psami i końmi…


Ostatni tydzień spędziliśmy w Gałkowie w wyjątkowym miejscu i z wyjątkowymi ludźmi…


Czasem znamy się z kimś bardzo krótko… 

Ale wspólna pasja łączy i powoduje, że wspaniałe bratnie dusze zostają w naszym życiu na zawsze!

Moje pierwsze 60 centymetrów 


I tak mnie dziś sentymentalnie natchnęło na podziękowania i chociaż już osobiście to robiłam to jeszcze raz dziękuję:

Blance Satorze, Borysowej, Karolinie Ferenstein, Tomkowi Godkowi, Gosi Zawadzkiej, Pani Wandzie i Panu Krzysztofowi, Marice i Moni, za cudowne gałkowskie inspiracje i możliwość rozwijania mojej największej pasji, jaką jest jeździectwo. 

Dziękuję moim dzieciom, dzielnie znoszącym moje długie treningi… 

Mama jeździ a my gramy 😍


Mojemu mężowi, który znosi moje nieobecności i ogląda moje treningi, chociaż nic z tego nie rozumie!

Dziękuję mamie i tacie, bo mnie na konie pierwszy raz zawieźli…

Dziękuję Jagodzie i Wojtkowi, za Vegasa i piękne chwile w siodle…

Mama Zaklinaczka koni!

A koniom dziękuję, za to że są i że przyciągają takich wspaniałych ludzi!

Ciuciu chce być jak Siwens i robi sztuczki ❤️

15 lat temu na Hubertusie poznałam moją Ewę i tak sobie jeździmy do dziś ❤️


A na koniec Debiut i Nirvana, moje dwa pierwsze konie ❤️

Udostępnij:

2 komentarze

  1. Od dawna o Tobie słyszałam w mediach, od niedawna śledzę Twój blog i stwierdzam, że jesteś cudowną osobą. Pięknie piszesz o dzieciach, koniach i przyjaciołach 🙂 Samych radosnych chwil życzę! I czekam na kolejny wpis.

Dodaj komentarz