img_1215-1

Home sweet home…

  

Phot. Marta De

Ostatnie dwa dni spędziliśmy nad morzem…

  

Pogoda była cudowna- wiatr i słońce, czyli polskie Hawaje w Jastarnii 🙂

Jedyny problem to ogromne korki na półwyspie, ale to standard, więc zdążyłam się do nich przyzwyczaić… 

Po powrocie czekała na nas lodówka pełna tegorocznych jabłek…

    
Zrobiłam mój ukochany kruchy jabłecznik! 

Ciasto:

-120 gramów masła 

-2 żółtka

-3 łyżki cukru

-pół łyżeczki soli

-szklanka (200gr.) i 3 łyżki mąki

Ciasto szybko zagniatamy i wyklejamy nim tartownicę.

Pieczemy przez 12 minut, w temperaturze 200 stopni.

Następnie wyciągamy z piekarnika i lekko studzimy.

Wierzch:

-3 łyżki otrębów 

-pół łyżeczki cynamonu

-2 kilogramy jabłek pokrojonych w plasterki i podprażonych z cukrem jeśli są zbyt kwaśne.  

Ciasto posypujemy 3 łyżkami otrębów, wymieszanymi z połową łyżeczki cynamonu, tak aby przykryły całą powierzchnie. 

Następnie kładziemy jabłka i pieczemy przez około 25 minut w temperaturze 200 stopni.

Zestaw na dziś…

 

Po tylu godzinach w samochodzie, trzeba trochę się poruszać:-) 

  

Dzieci i psy wyjeżdżone, wybiegane, padły w pięć minut, a my mamy wieczór dla siebie 🙂

   

Udostępnij:

Dodaj komentarz